Głośny sąsiad
Witam,
Mieszkam przy ul. Komornickiej i niestety mam problem z "głośnym sąsiadem", a raczej z ich szczekającym psem. Od razu uprzedzam, że jestem miłośniczą zwierząt, ale nie do tego stopnia aby w dzień wolny wysłuchiwać ich szczekania od godziny 07:30 przez 2h non stop. Z góry podkreślam, że sąsiedzi mieszkający ze mną w bloku mają "wychowanych podopiecznych". Niestety zachowanie tego psa daje wiele do życzenia. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że właściciele tego psa chyba sobie nic z tego nie robią. Nie wychodzą z nim na spacer tylko puszczają na ogród i myślą, że sprawa załatwiona. Mieszkam już na Komornickiej 2 lata, ludzie posiadający "głośnego lokatora" wprowadzili się dopiero niedawno. PROSZĘ O POMOC!!!!!!!!!!!!! Myślałam już nawet o rozmowie z właścicielami, ale boję się, że otrzymam odpowiedź typu "No przecież to tylko pies"; rozważałam również złożenie skargi
(w ostateczności).
PROSZĘ O RADĘ W TEJ SPRAWIE!!!!!!!
Pozdrawiam
"Niewyspana i rozdrażniona przez szczekanie sąsiadka z Komornickiej"
- Zaloguj się lub utwórz konto, by dodać swój komentarz






hmm..porozmawiaj jednak z właścicielem.. od tego musisz zacząć... nikt chyba za Ciebie nic innego nie zrobi...
Myślałam o tym, ale jedyne czego się boję to reakcji tych ludzi. Niestety ich nie znam, tym bardziej moje obawy rosną.
Obejrzyj sobie film "job ostatnia szara komórka" tam też główny bohater miał taki problem i podejmował różne akcje może coś Cię zainspiruje
Nie widziałam, ale z chęcią obejrzę
dziękuję za radę 

Aha, żeby nie było nie chcę wyjść na jakąś zołzę poprzez zamieszczenie tego tematu na forum
milusia kup sobie jakiś CD z odgłosami zwierząt i puszczaj sąsiadowi przy ścianie np od 21:00 do 22:00
ale wpierw bym pogadał z sąsiadem i może polecił usługi chłopaka który reklamował się że wyprowadzi psa
Ja myślę że odgłos przeraźliwie miauczącego kota załatwił by sprawę. Oczywiście najpierw rozmawiamy grzecznie z sąsiadem.
Muszę poinformować, że na całe szczęście nie jest to sąsiad zza ściany tylko z domu wolno-stojącego bok
chociaż nie wiem co gorsze w sumie. A ponieważ nie jest to sąsiad zza ściany proszę sobie wyobrazić jak ten pies hałasuje, o zgrozo grrrrrrrrrrrr
oczywiście za mega opłatą 
A może sama zacznę im wyprowadzać tego psa
Mieszkam dom obok takiego właśnie sąsiada.... Wr... Wysiadam...
Zastanawiam się czy tym właścicielom czworonoga to nie przeszkadza...
Tez sugeruje rozmowe.
Tylko prosze spokojnie wytłumaczyć, ze się Pani martwi i że to szczekanie trochę przeszkadza. Postawa roszczeniowa w stylu "prosze coś zrobić z tym głośnym kundlem" na pewno nie pomoze i sprawi, że sąsiad się najeży.
Jak się Pani wstydzi iść osobiscie, sugeruje anonim, ale też kulturalny, i może faktycznie z adresem chlopaka "wyprowadzacza" albo trenera psów
powodzenia !
Milusia, czy Ty masz na myśli tego małego szaro-białego pieska z jasnego dużego domu przy Berłowej sąsiadującego z domem z drewnianych bali ?
Jeśli tak to ja właśnie w ten weekend mam zamiar udać się do tych ludzi z prośbą aby zaprzestali wypuszczać do ogrodu psa 7 dni w tygodniu już od 6 rano oraz po 22, bo jazgot jaki robi ten piesek jest kilka razy większy o pojedynczego szczekania 4 psów mieszkających na naszym dziedzińcu, w efekcie czego moje małe dziecko co chwilę budzi się mimo zamkniętych okien - absurd!
Wiatm, właśnie o tego psa mi chodzi. Nie mam na razie dzieci, ale mogę sobie wyobrazić jak musi to przeszkadzać jak ma się małe dziecko, które jest budzone cały czas przez jazgot jakiegoś psa. Jeśli chcesz możemy iść razem i powiedzieć, że nie tylko przeszkadza to jednej osobie ale już kilku, może wtedy coś wskuramy.
komiczne ale zarazem pokazuje bezsilność. Przecież nie będę się wyprowadzać z powodu jakiegoś psa!!!
w klatce mam 3 psy i żaden ale to żaden się tak nie zachowuje. I nie obwiniam tu psa tylko właścicieli.
Mojego chłopaka ten pies doprowadza do takiej furii, że nawet ostatio próbował go uciszyć wrzaskiem przez okno
poczekajcie jeszcze chwilę a na forum zbierze się taka grupa że może cie zorganizować jakąś pikietę - ale jaja jak w dobrym filmie
poważnie, cała sytuacja wcale nie jest zabawna. Jak byś nie mógł porządnie się wyspać kolejny weekend z rzędu to by też cię trafiło.
@ milusia wiem wiem, rozbawiło mnie to że z błahego z pozoru tematu zrobił się całkiem rozbudowany wątek, do którego podłączają się kolejne osoby odczuwające dyskomfort przez tego psa - piesek wyrasta na niezłego terrorystę
jeśli chodzi o temat na forum to nie myślałam, że będzie miał on aż taki odzew
... jak dorobisz się dzieci to i tak zapomnisz o wysypianiu się w weekendy więc teraz masz niezły trening
. Pozdrawiam i cierpliwości życzę 
ja też jestem mieszkanką ul. Komornickiej. Chciałam dodać, że jeśli prośby nie będą skuteczne, należy oficjalnie zgłosić sprawę na policję. Jest to absolutna ostateczność, a wszystko zależy od reakcji właścicieli psa i wytrzymałości poszkodowanych.
Uciążliwe szczekanie psa jest traktowane jako wykroczenie i skutkuje mandatem za zakłócanie porządku publicznego.
Powodzenia
No ale zebrałaś się w sobie, walnęłaś setkę, powiedziałaś sobie, że jesteś "debeściak" i poszłaś do sąsiada oznajmić, że przeszkadza Ci jego wyszczekany pupil czy nadal pochłania Cię lęk przed konfrontacją?
Nie ma się czego bać, wciągnij kreske i idż na całość, najwyżej Cię psem poszczuje!
P.S. Nic mnie już na tej wiosce nie zadziwi. Jak Ci się okres będzie spóźniał lub będziesz się zastanawiać czy przetykać, bądź nie, zapchaną wannę, to pisz śmiało!