Jesteś wForum / Konarzewo / Prośba o pomoc

Prośba o pomoc


Dariusz - Data publikacji 13 styczeń 2012 Prośba o pomoc RSS

Proszę o pomoc w odnalezieniu psa!
Szukam zaginionego psa. Pies rasy Gończy Polski. Sierść krótka, gładka , kolor czarny z brązowymi podpaleniami, ogon długi cienki, szablasty. Pies zaginął 30 grudnia (piątek) i do dzisiaj się nie odnalazł (13.01). Może ktoś go przygarnął lub posiada informację gdzie przebywa? Proszę o kontakt tel. 607 611 571.
Na znalazcę psa czeka nagroda!!

***
Otrzymałem informację, o potrąceniu jakiegoś psa w Konarzewie wieczorem w pierwszym tygodniu stycznia. Szukam osób które widziały potrąconego psa. Może ktoś się nim zaopiekował lub posiada informację? Jestem z daleka (ponad 100 km) i mam bardzo utrudnione zadanie. Bardzo proszę o pomoc!!!

Dariusz

Portret użytkownika Livia

Widzialam wątek na dogo, bardzo współczuję.
Psa na pewno nie ma w przytulisku w DOpiewie, a jak się zjawi, to powiadomimy. Psy z Konarzewa tam są przewożone.
Jutro będę w schronisku, przejadę się po Konarzewie.
Przytulisko w Buku pewnie powiadomione?
I u Pani Wandy w Szamotułach? Bo z tego co kojarze psy z gminy Tarnowa Podgornego tam sa zawożone.

I w okolicach jest jeszcze przytulisko w Jędrzejewie.

Biedak musial przezyc traumę w sylwestra Sad

Schroniska w okolicy bliższej i dalszej powiadomione.
Martwię się bardzo bo praktycznie nie ma żadnych wiadomości,
oplakatowałem naprawdę duży obszar minęło już 14 dni, liczyłem, ...bardzo liczyłem, że ktoś zobaczy psa, szczególnie po Sylwestrze i telefony się rozdzwonią, a tu praktycznie cisza.
Ja w Sierosławiu byłem gościnnie i praktycznie nie znałem tego terenu w czasie gdy pies zaginął. Jestem z Głogowa na Dolnym Śląsku. W ostatnim czasie po terenie gminy Dopiewo i ościennych przejechałem w poszukiwaniu Dika ponad 2000 km. Dzisiaj już mogę powiedzieć, że znam ten teren.
Pytałem ludzi ale nikt nie widział mojego psa.
Pogoda też nie sprzyja deszcz i wiatr, psu jest teraz bardzo ciężko, on jest chowany w bloku, w cieplarnianych warunkach, zwykle sypia u córki na dywaniku przy łóżku. Nie lubi deszczu.
Bardzo jesteśmy zmartwieni i zdruzgotani całą tą sytuacją i tą niemocą. Pozostaje tylko liczyć na szczęście i dobrych ludzi.
Jutro znowu pojadę...

Dziękuję za odpowiedz. To bardzo dla mnie ważne, że ktoś jednak czyta to forum.
Jeżeli można prosić to proszę aby pytać mieszkańców, może ktoś widział psa.
Interesuje mnie też ten potrącony pies, może ktoś to widział lub widział poranionego psa. Pies po wypadku odszedł na własnych nogach, wyglądał, że miał uszkodzoną tylną łapę. Pani która to widziała była daleko żeby dostrzec szczegóły. To było na ul. Szkolnej w Konarzewie.

Portret użytkownika Livia

Koszmar. Ale jest nadzieja, trzeba szukać. Załuję, że tak późno poznałam szczegóły, pomogłabym w poszukiwaniach.

Niestety, teraz pies może być prawie wszędzie i trzeba poszerzyć zakres poszukiwań.

Raz w Skórzewie znalazłam spanielkę, miała chipa, okazało się, że zaginęła 4 dni wcześniej w ... Swarzędzu.
Proszę sprawdzić na mapie, to bardzo daleko.

Poproszę jakiś plakat na maila: agnieszka@glosemzwierzat.pl

Porozwieszam w klinikach wet (z racji zajęcia jestem często w różnych klinikach), trzeba zrobić wydarzenie na facebooku i powiadomić poznańskie Fundacje, mogę się tym zająć.

Sierosław niestety otaczają lasy, oby nie spotkał żadnego dzika :/ Popytam jutro w Konarzewie. A ta Pani skąd dzwoniła? z ogłoszenia?

Portret użytkownika Livia

Tak myślę...mozna popytać w nadlesnictwach czy nie znalezli ciała psa. Leśnicy często znają dobrze swoje tereny.

Aha, na ogłoszeniach wart dać konkretną dużą sumę. Jeśli ktoś go przechwycił na wsi, może skusi go nagroda.

Przesłałem informacje na priv.