Beniaminek blisko pudła :-)
Wczoraj po raz ostatni w tym sezonie nasz klub GKS Dopiewo zagrał na własnym boisku.
Żal tylko że mecz oglądało zaledwie ok. 100 kibiców, ponieważ sam mecz jako widowisko sportowe i jego wynik zadowolił wszystkich obecnych. GKS Dopiewo pokonał Włocłavię 4:1, pomimo że rozpoczęli od utraty bramki. Szczegóły na http://www.gksdopiewo.pl/index.php
Przyczyn niskiej frekwencji z pewnością jest wiele. Głównie brak "bombardowania" informacyjnego naszych mieszkańców, że takie wydarzenie ma miejsce. A w szczególności, że tym razem wstęp był bezpłatny. Ja sam też bym nie przyjechał, gdybym nie spotkał dzień wcześniej Prezesa Rajczaka, który zaprosił mnie do zagrzewania do boju swoich podopiecznych.
Rada Sportu Gminy Dopiewo powinna się zebrać jak najszybciej, aby opracować na przyszły już sezon, co należy zrobić, aby kibiców w 17-totysięcznej gminie przybywało na stadion więcej niż tylko 100.
Ponadto warto się wspólnie zastanowić czy takie wydarzenia można wykorzystać do lepszej promocji naszej Gminy i to za porównywalne pieniądze jak SZKIEŁKO I OKO ale z większym pożytkiem dla gminy. Moim zdaniem nasz Referat promocji powinien wykorzystać to wydarzenie sportowe a w szczególności mecze wyjazdowe do promowania naszych okolic i naszych możliwości inwestycyjnych. Wystarczy spojrzeć na miasta z jakich pochodzą przeciwnicy naszego GKS: Kalisz, Konin, Leszno, Bydgoszcz, Włocławek a więc miasta po kilkadziesiąt a nawet 200 tys. mieszkańców. Na te mecze tam przychodzą różni oficjele, sympatycy futbolu. Czy nie będą się zastanawiać jak otrzymają dobry folder, że to musi być dobra gmina, skoro stać ją na silny zespół w III lidze. A nuż pomyślą, że warto też u nas zainwestować, bo jesteśmy na połączeniu szlaków znad Bałtyku do Pragi oraz z Berlina do Warszawy i dalej do Moskwy. Ale sądzę że zespół p. Adama Mendrali zastanowi się przed kolejnym sezonem jak rozpropagować Siłę Rozkwitu na razie na 3 sąsiednie województwa.
Może warto by pomyśleć, aby władze naszej gminy zapraszały na mecze do nas władze z miast drużyn przeciwnych. I aby nasze władze też zaszczyciły swoją obecnością mecze naszej drużyny. Nawet bez szalików 
A Prezesowi Rajczakowi życzę tego III miejsca na koniec sezonu, bo jak mawiał guru polskiej piłki, dopóki piłka w grze każdy wynik jest możliwy. A receptą na zwycięstwo jest strzelenie jednej bramki więcej niż przeciwnik.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by dodać swój komentarz





