Jesteś wForum / Sprawy lokalne / [Sonda] Skąd wziąć dodatkowe dochody w gminie Dopiewo?
[Sonda] Skąd wziąć dodatkowe dochody w gminie Dopiewo?
W lokalnych mediach w ostatnich miesiącach toczy się żywa dyskusja na temat niezadowalających dochodów gminy Dopiewo w perspektywie rosnących wydatków. Pojawiają się różne pomysły i koncepcje na to jak zwiększyć dochody gminy. Jakie jest Twoje zdanie?
Poniżej ogólna lista koncepcji zwiększenia wpływów do budżetu, które pojawiały się na naszym forum i lokalnej prasie:
- [link] opłaty adiacenckie od infrastruktury
- [link] opłaty adiacenckie od podziału
- [link] podatek PIT od niezameldowanych
- [link] przyspieszenie tworzenia zachęt dla lokowania firm w gminie
- [link] egzekwowanie podatku od budowli
- [link] podniesienie stawek podatku od nieruchomości
- [link] zamontowanie fotoradaru(ów) i nakładanie mandatów
- [link] ujawnienie nielegalnych budowli poprzez zdjęcia satelitarne
Jeśli masz swoją propozycję do listy wpisz w komentarzu poniżej.
Warto przeczytać:
- Zaloguj się lub utwórz konto, by dodać swój komentarz



Kategorie
![[Sonda] Skąd wziąć dodatkowe dochody w gminie Dopiewo? RSS](/misc/feed.png)


Uczmy się od najlepszych.
http://gmina.mtp.pl/pl/
Jak widzę w sondzie odpowiedzią wiodącą są właśnie podatki od osób fizycznych, których łączna kwota obecnie omijająca gminę Dopiewo szerokim łukiem może być naprawdę pokaźna (kilka milionów złotych rocznie).
Śmiem twierdzić, że hipotetyczne wpływy ani z opłat adiacenckich ani np. z fotoradarów nie zbliżają się nawet do ćwierci tej kwoty, która jest na wyciągnięcie ręki (meldunek lub formularz do US).
Powtórzę się po raz kolejny, że za Chiny Ludowe nie mogę zrozumieć na co czeka Urząd Gminy. Mówi się sporo o społecznie trudnych opłatach adiacenckich, ale dlaczego nie zainwestować tego czasu i tych pieniędzy na skuteczną akcję pozyskiwania środków od mieszkańców, którzy odprowadzają swój podatek poza gminę? To naprawdę nie jest takie trudne. Być może wymaga to nieco zaangażowania i wysiłku, ale przecież Urząd Gminy to chyba nie jest sanatorium wypoczynkowe tylko miejsce pracy jak każde inne?
Jedyne wytłumaczenie jest takie, że w moim odczuciu obecnie urząd chętnie wydziela zadania na firmy zewnętrzne i jeszcze taka się nie zgłosiła, która na pięknych slajdach pokazałaby, że ma opracowane wszystko na tacy i jedyne co Urząd musi zrobić, to opłacić f-rę za usługę. W takim wypadku drodzy mieszkańcy, może to jest szansa na dodatkowy zarobek
W sondzie brakuje chyba PPP. Co prawda nie jest to pozyskiwanie środków tylko ograniczenie wydatków niemniej jest to obecnie coraz częściej rozważana opcja przez włodarzy mając na uwadze limit dalszego zadłużania się.
Być może warto szerzej ten temat omówić w oddzielnym wątku. Z tego co wiem to nasza Pani Wójt jest raczej niechętna modelowi PPP. Być może jednak widmo nędzy budżetowej zmieni jej zdanie?
Sądzę, że osoby mieszkające w gminie Dopiewo, a zameldowane poza nią, powinny rozważyć możliwość przekierowania swoich podatków z PIT na gminę, bez konieczności zmiany zameldowania.
Jak przekonać mieszkańców gminy do przekierowania swoich podatków w miejsce zamieszkania?
Wszyscy chcemy mieć oświetlone ulice, asfaltowe drogi, kanalizację, przedszkola i szkoły dla dzieci... Budżet gminy jest marny i może źle zarządzany, ale faktem niepodważalnym jest, że gdyby wszyscy mieszkający w gminie przekazali na jej rzecz swoje podatki (czyt. złożyli aktualizację NIP do US) byłoby więcej pieniędzy do wydania.
Może nie wszyscy wiedzą, że nie ma konieczności przemeldowywania się i zmiany dowodu osobistego i innych dokumentów? Może wynika to z czystego lenistwa? Może nie każdy ma czas się tym zająć (choć trwa to tyle co wypisanie dokumentu i zaniesienie go na pocztę)?
Czy to jest jakaś różnica, gdzie idą moje podatki - oczywiście poza tą, że zasilają budżet gminy, na której rozwoju mi zależy?
Tak się zastanawiam, co kieruje ludźmi, że tego nie robią....
co kieruje ludźmi, że tego nie robią....
Powodów jest zapewne kilka:
Już pisałem o tym wielokrotnie że bez (1) edukacji i (2) zachęty nie da rady.
skąd wziąć dodatkowe fundusze! bardzo proste
zmniejszyć wynagrodzenia urzędników w naszej gminie, zawsze parę tysięcy więcej, będzie chociażby na akcje Zima.
Zadziwiające dla mnie jest, że skoro wszyscy wiedzą, co zrobić by było dobrze to dlaczego jest tak źle. Na dochody z PIT stawia ponad 20% głosujących a jednocześnie temat wciąż kuleje. Moim skromnym zdaniem to nie problem wiedzy, bo trąbi się o tym na lewo i prawo, ale problem zwykłego chciejstwa. Ruszyć rączką i wypełnić NIP-3, wysłać do Pierwszego US na Chałpowskiego i składać tam zeznania to dla wielu zbyt trudne (aha, jeszcze trzeba liczyć się z kontrolą pierwszego zeznania - to standard po zmianie US). Nie trzeba się przemeldowywać.
To dowód dojrzałości społeczeństwa. W krajach, gdzie świadomość tego, co dzieje się z pieniędzmi z podatków jest zdecydowanie większa, płacenie podatków tam gdzie się mieszka, jest oczywistością (naturalnie poza wyjątkami uciekającymi z dochodami do rajów podatkowych), a zaniechanie tego jest powodem do wstydu. U nas okazuje się być to zupełnie obojętne bo przecież "to wszystko to i tak jedno złodziejstwo".
Zadziwia mnie, że nie zastanawiamy się specjalnie skąd samorząd bierze pieniądze i na co je wydaje, ale z ogromną lekkością przyjmujemy roszczeniowe postawy...
Gdzieś na tym forum przeczytałem np. o bałaganie na przystanku w Skórzewie i o tym, że gmina powinna to posprzątać. No ale najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie - kto tam naśmiecił. Nie przyjechał nikt z Poznania, Tarnowa Podgórnego czy Gołusek by tam zostawić śmieci. Wystarczyłoby czasami samemu wykazać troskę o mienie wspólne (nie niczyje) i szanować je, a nie tylko wymagać. Nie możemy mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko - żądać dróg i chodników i do tego zbierania papierków po niechlujnych ziomkach, nie przynosić gminie przychodów, ale żądać wydatków.
Wracając do przystanku w Skórzewie - może warto byłoby też Pan od świeżych ryb, który się w pobliżu zadomowił, zwrócić uwagę, że opakowania po swoim asortymencie powinien sprzątać sam a nie zostawiać gminie. Ciekawe, gdzie ów Pan płaci podatki.
Liczę, że jednak dojrzejemy w końcu do lepszej świadomości rzeczy, wydawałoby się, oczywistych.
To zły pomysł.Zakładam,że akcją objęta byłaby Pani Wójt.
Znowu w przyszłym roku zabraknie Jej pieniędzy na wypoczynek i
znowu zawładnie służbowym samochodem i wypocznie za pieniądze
mieszkańców i nazwie to później podróżą służbową.Nieopłacalne.
Jak wynika z sondy i zdrowego rozsądku,strumieniem mającym
realny wpływ na stan gminnych finansów są dochody z PIT.
Należy obok wprowadzenia form zachęty np.konkursów,wysłac urzędników w teren.Są rezerwy.Jest Straż Gminna ,są urzędnicy
zajmujący się dwoma świerszczami(organizacją akademii).Wszystkich wysłac w teren w celu przeprowadzenia akcji uświadamiającej wśród nowoosiadłych,że wypełnienie druku NIP 3 nie jest równoznaczne z koniecznością zmiany miejsca zameldowania.Nie spełaniają swoich zadań,gdyż komunikacja między Urzędem a mieszkańcami właściwie nie istnieje.Można do akcji uświadamiającej użyc 2(!)kancelerie
prawne obsługujące UG.Niekoniecznie mieszkańcy muszą ponosic
niemałe koszty obsługi prawnej w sytuacji gdy jej ostrze jest
skierowane przeciwko nim.
Należy delikatnie dac do zrozumienia,że w przeciwnym wypadku mogą miec trudności w załatwieniu spraw w UG
np.wniosku o nadanie numeru porządkowego nieruchomości.
Radnym korona z głowy też nie spadnie jeśli będą prowadzic
akcję uświadamiającą w czasie spotkań z mieszkańcami.
Strat z powodu niewłaściwego poboru podatku od budowli nie
jestem w stanie oszacowac z powodu braku informacji z UG.
Czy np.TP S.A. płaci podatek od studzienek w których ułożone
są kable czy też UG boi się monopolistów i woli ściągac pieniądze od mieszkańców(opłata adiacencka)bo kancelarie prawne mają interes w tym by takie działania sugerowac Pani Wójt?
Skoro pojawiły się tu zdania odnośnie kosztów administracji i promocji to porównajmy liczby. Wziąłem sobie tabelkę z Uchwały Nr V/36/11 oraz Projekt budżetu 2012.
Ogólnie w wydatkach wewnątrz urzędu kryzysu nie widać. Pojawiły się nowe etaty, rozrosła się siedziba, koszty rosną.
Rozdział 75022 (koszty funkcjonowania Rady Gminy oraz "młodzieżówki")
wzrost 23%
Rozdział 75023 (koszty funkcjonowania Urzędu Gminy)
wzrost 35%
Rozdział 75075 (wydatki na promocję)
wzrost 109%
Trzeba nadmienić, że każdy z tych działów mógł być zmieniany w trakcie roku, czego tutaj nie uwzględniłem. Przykładowo 30 maja br. była modyfikacja wydatków na promocję, która polegała na dołożeniu 60.000,00 zł na koncert Natalii Kukulskiej. W ogóle jeśli chodzi o promocję to wiadomo od dawna, że UG organizował np. koncert na dwa świerszcze za pieniądze z innych rozdziałów, ale nie wiadomo których. Na najbliższej komisji rewizyjnej być może pojawią się szersze informacje na ten temat.
Ponadto dopiero mając informacje o wykonaniu budżetu za 2011 będziemy wiedzieć jakie były realne dochody i wydatki, bo powyższe liczby to wszystko plany i założenia.
Ktoś powie: pięknie, gmina się rozrasta, to i koszty rosną. No cóż, miałoby to uzasadnienie, gdyby o podobne procenty rosły wpływy, a tak nie jest.
Plan dochodów
wzrost 5%
W takim razie skoro koszty prowadzenia UG wzrosły o 1,5 mln zł to na czym musimy oszczędzać? Oto przykład pierwszy z brzegu:
Rozdział 90015 (Oświetlenie ulic placów i dróg)
spadek 33%
Zapraszam do przestudiowania tabelek, na pewno znajdziecie tam wiele ciekawostek
Szkoda tylko, że nie są to pliki Excela byłoby szybciej i łatwiej.
No to się Natalia Kukulska za 60 tys.wypromowała.