Jesteś wHistoria / Groby Zakrzewskie

Groby Zakrzewskie


Data publikacji 22 lipiec 2009 Groby Zakrzewskie RSS

W dniu 10 września 1939 roku oddziały niemieckie wkroczyły do Poznania. Od tego czasu, aż do lutego 1945 r., trwał w Wielkopolsce terror hitlerowski. Miejsc straceń i męczeństwa Polaków jest w Wielkopolsce wiele. Jednym z nich są lasy Zakrzewa i Palędzia. Pierwsza egzekucja miała tutaj miejsce 31 października, następna 8 listopada 1939 r. Kolejne odbywały się systematycznie dwa, czasem trzy razy w tygodniu. Ostatnia egzekucja miała miejsce 6 stycznia 1941 r.

Wieś Zakrzewo już przed wojną w większości była zamieszkana przez Niemców, którzy z chwilą wkroczenia władz hitlerowskich gremialnie wstąpili do organizacji SS i SA. Niemieckie władze okupacyjne jeszcze we wrześniu 1939 r. zakazały pod karą śmierci, wchodzenia do lasu. Wszystkie drogi do niego prowadzące strzeżone były przez miejscowych Niemców. Hitlerowcy zasypywali mogiły i maskowali miejsca egzekucji, pokrywając je mchem, obsadzając świerkami i łodygami krzewów.

Skazańców przewożono na miejsce straceń samochodami ciężarowymi. Wraz z nimi wjeżdżały do lasu samochody osobowe. Krótko potem dochodziły z niego pojedyncze strzały. Według obliczeń Antoniego Dorny, który robił zapiski z ilości samochodów ciężarowych wjeżdżających ze skazańcami do lasu, samochodów tych było 134. Zwłoki rozstrzelanych zakopywane były w grobach o szerokości 2 metrów i długości dochodzącej 30 metrów. Skazańcy przywożeni byli najczęściej z Fortu VII, będącego w tym czasie więzieniem Gestapo. W każdym samochodzie znajdowało się 20 skazańców. Konwojowani byli przez trzech SSmanów. Na miejscu egzekucji, skazańcy musieli wejść do przygotowanych grobów. Mieli związane ręce. Następnie wyznaczeni SS-mani oddawali do każdego z nich strzał z pistoletu. Mieszkańcy często słyszeli odgłosy wystrzałów. Widziano też inne ślady, np. odciski PAMIĘCI POMORDOWANYCH POLAKÓW bosych stóp na śniegu i rozrzucone części garderoby. Z mogił wystawały też ręce i nogi. Początkowo skazańców rozstrzeliwano w odzieży, w czasie następnych egzekucji musieli zdejmować ubrania i obuwie. Rzeczy te zwożone były do niemieckich gospodarzy, gdzie dokonywano przydziału dla miejscowych Niemców. Świadkowie widzieli futra, sutanny, habity zakonne, polskie mundury wojskowe. Okoliczna ludność znalazła też wiele czapek studenckich.

W 1944 r., dla zatarcia śladów zbrodni, zwłoki rozstrzelanych znajdujące się w poszczególnych grobach zaczęto palić. Akcję palenia zwłok prowadziło Sonderkommando Legath z Poznania. Wykopywania i palenia zwłok dokonywali więźniowie obozu w Żabikowie. Palenie zwłok trwało 6 tygodni, o czym świadczyły gęste smugi dymu unoszące się nad lasami.

Po wyzwoleniu w 1945 r. na zlecenie Sądu Grodzkiego w Poznaniu groby zostały opisane. Sporządzono 18 kwestionariuszy o egzekucjach i grobach masowych; w tym odnośnie 10 grobów w lasach Palędzia oraz 8 grobów w lasach Dąbrówki. Według zeznań świadków podobnych grobów było znacznie więcej, lecz nie wszystkie zdołano ustalić, odkryć i udokumentować. Niektórzy określają ilość takich grobów na 30, a nawet ponad 30. Na podstawie zeznań świadków i dokonanych ekshumacji przyjmuje się, że liczba ofiar zamordowanych podczas egzekucji wynosiła minimum 4500 osób. Egzekucje przeprowadzano jednak również w nocy, rzeczywista liczba ofiar musi więc być znacznie większa. Szacuje się, że w lasach palędzkich pomordowano kilka lub kilkanaście tysięcy Polaków. Groby zidentyfikowane w 1946 r. obramowano, a na niektórych z nich umieszczono pomniki, na przykład ku czci rozstrzelanych studentów i powstańców Wielkopolskich.

Opracowano na podstawie: akt prokuratury, biuletynu okolicznościowego Partia Chrześcijańskich Demokratów z 1 września 1995 r. oraz wydawnictwa Mówią Lasy Zakrzewa-Palędzia.

Źródło: Echo Dopiewa 11/2004

PS1. Bardzo ciekawy artykuł na ten temat ukazał się także w serwisie Wiadomosci24.pl.

PS2. Kilka ciekawych faktów znajdziemy także w tekście Zmarli i zaginieni więźniowie Fortu VII.

PS3. 12 września 2009 r. w lasach palędzkich odbyła się uroczysta msza św. z okazji 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Msza miała miejsce przy pomniku pomordowanych przez nazistów. Zdjęcia: Msza za pomordowanych w wielkopolskich lasach palędzkich. Z tej okazju ukazała się publikacja Martyrologia ludności polskiej zachodnich gmin powiatu poznańskiego w II wojnie światowej.

Dabrowka.info | Dąbrówka